Atak na policjantów w Warszawie. Sprawca miał kastety i maczetę
Do ataku doszło w piątek rano. Mężczyzna najpierw zaatakował funkcjonariusza wchodzącego do biura Centralnego Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, używając do tego dwóch kastetów. Starcie zakończyło się dla mundurowego lekkimi obrażeniami.
Motyw sprawcy nie jest znany. – Mężczyzna został zatrzymany przez naszych policjantów na stacji metra Kabaty. Obecnie trwają czynności w związku z tą sytuacją – powiedział Monika Przestrzelska z CBZC.
Jedna interwencja, kilkoro funkcjonariuszy z obrażeniami
Podczas obezwładniania napastnika obrażenia odniosło trzech kolejnych funkcjonariuszy. Dwaj mundurowi mają zadrapania, a trzeci z poważniejszym urazem trafił do szpitala. – Został uderzony kastetem w nogę i była konieczność zszycia rany – przekazała funkcjonariusz z Centralnego Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości.
Monika Przestrzelska zwróciła uwagę, że napastnik "był przygotowany do ataku". – Dokonaliśmy przeszukania jego plecaka i okazało się, że miał również przy sobie inny niebezpieczny przedmiot w postaci maczety – wskazała.
Przedstawicielka Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zaznaczyła, że funkcjonariusze nie podejrzewają, by sprawca polował na konkretną osobę.
Kolejny atak na policjanta w Polsce
Do podobnego zdarzenia doszło w listopadzie 2025 roku w miejscowości Pobiedzisk (woj. wielkopolskie). 39-letni mężczyzna zaatakował nożem podejmującą interwencję policjantkę. Funkcjonariusze zostali wezwani do jednego z domów jednorodzinnych. Osoby, które wezwały mundurowych, relacjonowały, że młodą kobietę odwiedził znajomy zachowujący się agresywnie.
– Napastnik dźgnął interweniującą policjantkę w głowę oraz klatkę piersiową. Ochroniła ją kamizelka kuloodporna – przekazał w rozmowie z Polską Agencją Prasową rzecznik prasowy wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak.
W momencie ataku drugi funkcjonariusz użył bronił służbowej. Mundurowy strzelił do agresora, który poniósł śmierć na miejscu. Z kolei policjantka trafiła do szpitala. Na szczęście jej życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.